Home · Ogólne zasady analizy i oceny stron

Współczynniki efektywności reklamy internetowej

Promocja na rynku internetowym umożliwia dużo łatwiejsze określenie efektywności kampanii niż było to w przypadku tradycyjnych mediów. W zależności od intensywności odwiedzin, sposobu rozmieszczenia reklam i zastosowanej oprawy graficznej, rezultat kampanii będzie różny. Można go obliczyć za pomocą odpowiednich, po części już wymienionych w pracy, wskaźników:

Liczba wizyt na stronie – czym była większa, tym większa skuteczność kampanii. Należy oczywiście wziąć również pod uwagę ilość wygenerowanych emisji reklamy i na tej podstawie określać wielkość odwiedzin. Współczynnik odrzuceń promowanego serwisu – czyli najprościej ilość wygenerowanych odsłon. Jeśli było ich dużo, oznacza to iż reklamowany serwis zainteresował odbiorcę a ten przemieszczał się pomiędzy kolejnymi podstronami.
Współczynnik konwersji – w jakim stopniu odwiedziny przełożyły się na wcześniej ustalone akcje wykonane przez internautę. Mogło to być opisane wcześniej założenie wirtualnego konta w banku czy wypełnienie formularza kontaktowego.
CTR (ang. click through rate) czyli współczynnik określony wzorem: CTR = * 100%. Czym wyższy, tym większe było zainteresowanie kreacją i tym częściej była ona klikana.
ROI (ang. return of inwestment) czyli współczynnik określający zwrot inwestycji. Opisany jest wzorem: ROI = . Mówi o zysku jaki został osiągnięty względem poniesionych kosztów i jest często stosowany przez właścicieli sklepów internetowych.
CPC (ang. cost per click) – koszt jednego kliknięcia w reklamę. Czym niższy tym taniej jest pozyskać odwiedzającego promowaną stronę. Współczynnik ten jest stosowany głównie w przypadku kampanii w sieciach kontekstowych.
CPA (cost per action) – koszt wykonania przez internautę jednej, założonej wcześniej akcji. Jest wyższy niż koszt CPC, gdyż zazwyczaj jeden na kilku odwiedzających wykona zaplanowane zadanie.
Dzięki wskaźnikom, mierzenie efektywności jest dużo prostsze, wygodniejsze i dokładniejsze aniżeli w innych mediach. Wszystko za sprawą digitalizacji kampanii i tym samym możliwości przeliczenia każdej pojedynczej emisji i akcji wykonanej przez odbiorcę reklamy.

25.09.2009. 11:54

Emisja i ekspozycja reklam

Użytkownicy Internetu narażeni na codzienne porcje reklam serwowanych na stronach WWW są coraz bardziej doświadczeni i z czasem nauczyli się je ignorować. Doskonałym przykładem jest wynik i analiza ankiety przedstawionej w kolejnej części pracy, gdzie stali goście forum http://www.gsmforum.pl zaczęli odruchowo pomijać reklamę znajdującą się pomiędzy kolejnymi dwoma postami. Użytkownicy często ignorują również treści znajdujące się bezpośrednio przy takiej reklamie. Nie należy więc umieszczać ważnych informacji przy rzucającym się w oczy boksie.

Jeśli nastąpiła konieczność umieszczania reklamy lub odnośnika do konkurencyjnej firmy, należy ją umieścić możliwie daleko od najważniejszych elementów strony. Reklama taka nie powinna się również rzucać w oczy. Wartość pozyskania klienta jest bowiem około pięciu razy wyższy niż jego utrzymania.1 W przypadku więc już poniesionych wysokich kosztów, odpływ użytkownika do konkurencji byłby bardzo kosztowny.

Dodatkowym elementem o którym można pamiętać przy projektowaniu witryny mającej za zadanie zarabiać poprzez umieszczone na niej reklamy jest oprogramowanie które je blokuje. Najpopularniejszym służącym temu rozwiązaniem jest obecnie program adblock. Jest bardzo popularny o czym świadczy ilość pobrań - przeszło 2,5mln razy w miesiącu.2 To dodatek do najczęściej wykorzystywanej w Polsce przeglądarki - Firefox. Po jego zainicjowaniu, wszelkie treści reklamowe są blokowane. Aktualnie część witryn jest więc projektowana w ten sposób, iż kiedy jest on włączony, wyświetlana strona to jednolite białe tło a jedynym elementem który widzi użytkownik jest zazwyczaj fragment menu lub informacja iż musi wyłączyć adblock w celu poprawnego wyświetlania witryny. W kwestii projektanta jest rozważenie faktu czy warto blokować taką stronę kosztem braku przychodów wygenerowanych przez gościa.

25.09.2009. 11:54

Pojedyńcze grafiki

Bardzo często projektanci stron WWW lekkomyślnie korzystają z pojedynczych grafik. Umieszczają je obok siebie w ten sposób, iż te wyglądają jak reklamy. Gdy więc projektant chce umieścić logo współpracującej firmy, powinien to zrobić tylko jeśli są to znane użytkownikowi marki i gdy chce się zwrócić na nie uwagę. Bardzo często agencje rządowe projektują logo dla każdego nowego przedsięwzięcia mimo iż te są przeciętnemu użytkownikowi zupełnie niepotrzebne. Przykładowe umieszczenie wielu takich małych grafik przedstawiono na rysunku 30 gdzie australijska sieć supermarketów zamieściła loga szeregu produktów. W założeniu mają one służyć nawigacji a każdy obrazek jest odnośnikiem do konkretnego działu w którym znajdują się dokładne informacje o danym wyrobie. W praktyce jednak całość wygląda nie jak pojedyncze łącza a jak zbiór reklam. W przypadku gdy projektant rzeczywiście chciałby umieścić tam treści komercyjne, również byłoby to złe rozwiązanie. Podczas badań prowadzonych na potrzeby pracy przedstawionych w kolejnym rozdziale stwierdzono, iż boksy mocno rzucające się w oczy i odstające od reszty strony są dużo rzadziej klikane niż te, dopasowane kolorystycznie i wkomponowane w stronę.

Podobne efekty przynoszą samoczynnie wyskakujące okienka i wszelkiego rodzaju strony pośrednie. Kolejne takie ekrany są niepotrzebne i utrudniają dotarcie do podstawowej zawartości stron. Dodatkowo większość wyskakujących okienek jest automatycznie blokowana przez przeglądarki, umieszczanie więc w nich ważnych treści uniemożliwia tym samym możliwość dotarcia do nich.

25.09.2009. 11:53