Home · Ogólne zasady analizy i oceny stron

Wyszukiwarka Google

Obecnie z sieci Google w Polsce (rysunek 31) korzysta przeszło 90% Internautów. Na początku tylko za pośrednictwem strony Google.pl, później poprzez portal Interia.pl który zaczął korzystać z tego właśnie silnika a na końcu Onet.pl przeszedł na wyżej wymienioną technologię.

Wydawałoby się iż wielki portal skupiający wokół siebie większą część społeczeństwa korzystającego z www ma dużo większe możliwości reklamowe. Możliwa jest emisja w działach/serwisach tematycznych a potencjał serwowanych reklam – olbrzymi. Z czasem jednak – po wprowadzeniu przez Google reklamy kontekstowej: linku tekstowego z krótkim opisem, operującej na płatnościach tylko za kliknięcie w reklamę – ta zaczęła wypierać inne formy reklam. Z założenia nieinwazyjna i przyjazna użytkownikowi – była doskonałą alternatywą do nieprzyjemnych i rzucających się w oczy wielkich bannerów. Z czasem zaczęła rewolucjonizować sieć a inne serwisy zaczęły wprowadzać taki system u siebie. Do dziś jednak niekwestionowanym liderem – wyprzedzającym takich potentatów jak Microsoft i Yahoo! – jest Google.

Portale internetowe poza podstawową funkcjonalnością oferują grono usług mających przyciągnąć kolejnych użytkowników – odbiorców reklam. Spośród oferowanych możliwości (których największą ilość oferuje Google) można znaleźć takie rzeczy jak poczta elektroniczna, systemy płatności, kalendarze i terminarze on-line czy arkusze kalkulacyjne i edytory tekstu.1

W pierwszej mogłoby się wydawać iż dostęp do tak dużej liczby udostępnianego oprogramowania – poza budowaniem świadomości marki firmy która je udostępnia – nie jest opłacalny dla wydawcy. Jednak oprócz wszelkich kampanii reklamowych prowadzonych na stronach z w/w usługami, dostawca otrzymuje – dziś bardzo cenny – profil internauty, dzięki czemu może mu serwować coraz to dokładniejsze i dostosowane do indywidualnych preferencji użytkownika – reklam. Te są więc wyświetlane i klikane więcej razy – ogląda je więcej osób zainteresowanych daną tematyką.

25.09.2009. 11:56

Portal internetowy a wyszukiwarka

Bardzo często obok wyszukiwarki internetowej znajduje się cały portal. Takie podejście było spotykane niemalże od początku. Już portal Yahoo! oferował gamę artykułów podejmujących bardzo różną tematykę – tak, aby dopasować gusta większości odwiedzających. Dodatkowo oferował możliwość przeszukiwania Internetu. Zupełne inne podejście miała wyszukiwarka Google która od samego początku była bardzo prosta i nieskomplikowana. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt iż twórcy zarzekali się iż na stronie głównej nigdy nie znajdzie się żadna reklama. Niestety najprawdopodobniej ostatni kryzys wpłynął również i na tę firmę a na stronie główniej jakiś czas temu pojawiła się reklama telefonu z systemem operacyjnym Android pochodzącym ze stajni Google. Telefon był w ofercie sieci Era a na reklamowanej stronie można było bez problemu przejść na stronę tego operatora i zamówić telefon nie ruszając się z domu.

Z czasem coraz większe znaczenie nabierała trafność wyników wyszukiwania oferowanych przez portale. Bardzo wiele z nich przestało nadążać nad bieżącymi trendami i zostało znacznie w tyle w porównaniu do konkurencji. W tym momencie nastąpił odpływ użytkowników – szczególnie tych, którzy nie przeglądali codziennej porcji newsów. Oczywiście cały czas prosperują portale posiadające własną wyszukiwarkę – przykładem może być Yahoo! (który od jakiegoś czasu poszukuje kupca i w tej kwestii cały czas negocjuje z Microsoftem chcącym umocnić swoją pozycje na rynku internetowym).

25.09.2009. 11:55

Tworzenie społeczności wokół strony

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest stworzenie społeczności wokół witryny. Dzięki temu strona jest przez cały czas odwiedzana przez grono osób a część promocji wykonują sami użytkownicy, polecając adres swoim znajomym lub umieszczając do niej odnośniki w różnych zakątkach Internetu – są bowiem według nich cennym źródłem informacji.1 Dodatkowo takiego typu witryny są często opisywane w prasie. Wynika to z faktu iż umieszczone na nich treści są zazwyczaj bardzo rzetelne i potwierdzone przez kilka osób. Podobnie – treść merytoryczna jest bardzo często rozwijana przez samych gości. Ma to zastosowanie w przypadku for dyskusyjnych czy systemu blogów. Administracja zajmuje się tylko obsługą techniczną a użytkownicy praktyczną stroną przedsięwzięcia.

Mimo wszystko bardzo łatwo zburzyć więź między serwisem a jego użytkownikami. Przyczyna to mentalność osób przywiązujących się do danego wyglądu czy układu strony. Często też nadmiar treści reklamowych może spowodować odpływ dużego grona gości do konkurencji. Spotykanym przypadkiem jest tworzenie stron z manifestem i zbieranie wirtualnych podpisów użytkowników (poprzez nick i adres mail) mających przekonać administrację do cofnięcia już dokonanych decyzji lub przekonania do pozostawienia aktualnej formy. Taki zabieg miał miejsce w przypadku modernizacji serwisu spełecznościowego Facebook na początku 2009 roku.

25.09.2009. 11:55

<< Pierwszy < Poprzedni [1 / 3] Następny > Ostatni >>