Home · Analiza i ocena skuteczności kampanii reklamowych · Skuteczność mediów tradycyjnych względem Internetu

Skuteczność mediów tradycyjnych względem Internetu

Jak już zostało wspomniane, bardzo ciężko porównać tradycyjne media z efektami możliwymi do wygenerowania w Internecie. Odpowiednik tradycyjnego formularza który trzeba przesłać pocztą, został zamieniony na nowoczesne formularze elektroniczne możliwe do wysłania za pomocą jednego kliknięcia. Zwiększyła się możliwość interakcji z użytkownikiem a śledzenie kampanii jest dużo prostsze.

Cytując Szymona Przybyszewskiego, właściciela kilku sklepów internetowych: „Zgodnie z moją praktyką i doświadczeniem, nie można miarodajnie zmierzyć efektywności działań off-line w porównaniu do tych, przeprowadzonych za pośrednictwem kampanii w prawdziwym świecie. Wyjątek stanowić może jedynie promowanie jednego, konkretnego produktu jednym, wybranym działaniem”1 W większości znanych autorowi pracy magisterskiej przypadków, gdy określony towar czy usługa była reklamowana zarówno w Internecie jak i tradycyjnych mediach, dotyczyła ona tylko jednego produktu. I tak dla internetowego serwisu aukcyjnego Allegro.pl, kampanie reklamowe dotyczyły strony głównej serwisu. Będąc reklamowanym w telewizji: w kanałach Polsat i TVN, odpowiednik tej samej reklamy w postaci bannerów reklamowych zawierających hasło przewodnie i grafiki takie jak w innych mediach, był taki sam. Połączonych zostało tutaj kilka mediów w celu osiągnięcia efektu synergii: połączeniu kilku składowych zdolnych osiągnąć sumarycznie lepsze efekty razem, niż każdego z osobna. W wyżej wymienionej kampanii możliwe by było zastosowanie reklam różnych oddziałów Allegro.pl w różnych mediach. I tak dla telewizji mógłby być reklamowany dział otoDom.pl, w prasie otoMoto.pl a w Internecie Allegro.pl. Dzięki takiemu zabiegowi można by zbadać skuteczność każdej formy przekazu. Reklamowany byłyby składowe tego samego produktu, mające podobne ale jednak odrobinę różniące się od siebie nazwy, jednak nie zostałby osiągnięty tak dobry efekt jak reklama jednej tylko części.

Ponownie cytując Sz. Przybyszewskiego: ”Robiąc reklamę outdoorowa, i działając jednocześnie z kilkoma billboardami w mieście, reklamą w prasie, ulotkami i reklamą w lokalnym radiu to chociażby podając na np. ulotkach reklamowych kod rabatowy, który pozwala stwierdzić iż dana osoba przyszła do sklepu kierując się danymi z ulotki (taki sam zabieg można zastosować w reklamach w prasie, radiu, itp.) to jednak nigdy nie wiadomo co tak naprawdę miało wpływ na zakupy. Można wywnioskować, że na 10 tysięcy ulotek, było pięć zamówień. To jednak nie znaczy że same ulotki zadziałałyby tak samo bez ciągłej emisji innych form reklamy w prasie, ponieważ bez przerwy natykali się właśnie na nie, a na ulotki trafili przy okazji. Zgodnie z badaniami które kiedyś widziałem, klient dopiero po parokrotnym zetknięciu się z daną marką, czy to za pośrednictwem billboardu, reklamy telewizyjnej lub on-line, dopiero za n-tym razem zapamiętuje się markę”.

25.09.2009. 11:58